Wśród mgieł Fanal

Madera

Madera stała się ostatnio popularnym celem wycieczek wśród naszych rodaków, głównie za sprawą bezpośrednich połączeń z kilku polskich miast. Niezaprzeczalnie, wyspa ta obfituje w piękne miejsca, zapierające dech w piersiach szlaki i magiczne lasy.

A skoro mowa o magicznym lesie, to maderską perełką jest oczywiście las w Fanal. To miejsce, w którym od razu się zakochaliśmy bez opamiętania, będąc tu pierwszy raz w 2020 roku! Później wielokrotnie tu zajeżdżaliśmy, aby poczuć potęgę natury.


Nienaturalnie powyginane drzewa, charakterystyczne, nieregularne ukształtowanie terenu i pogoda zmieniająca się co kilka minut – to właśnie Fanal. Do tego wszędobylskie krowy, które ze spokojem zajadają trawę, całkowicie niewzruszone turystami czy ulewnym deszczem, który w tym rejonie nie jest niczym dziwnym. W 2022 roku robiliśmy kilka podejść do Fanal; ba, spaliśmy tu nawet w namiocie!


Błoto, krowie placki, stuprocentowa wilgoć w powietrzu, chmury przechodzące przez przeczące grawitacji drzewa… W końcu mieliśmy idealne warunki do chłonięcia tego miejsca jak gąbka i zrobienia wielu fantastycznych, mistycznych zdjęć! Iza z Mateuszem doskonale odnaleźli się w tej przestrzeni. Charakterystyczna, bujna fryzura Izy zdawała się jakby jednoczyć z pojedynczymi, samotnymi drzewami, otoczonymi przez stado niewzruszonych krów.


Podczas sesji wszyscy świetnie się bawiliśmy (zwłaszcza uciekając przed wściekłą krową), a jej efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania! Mieliśmy niezwykle klimatyczną pogodę, pięknych modeli i przede wszystkim spokój – bo magiczny, maderski las jest dosyć obszerny i łatwo znaleźć tam prywatne miejsce tylko dla Was.