Gosia & Karol

Ślub w ciepłe wrześniowe popołudnie

Ślub w ciepłe, wrześniowe popołudnie

Dzień był wyjątkowo ciepły jak na schyłek lata; wyjątkowe były również okoliczności, bo Gosia i Karol mieli powiedzieć sobie sakramentalne „tak” już niebawem! Przyszli małżonkowie od samego początku byli wyluzowani, a stres był dla nich pojęciem abstrakcyjnym. 


Po przygotowaniach, zwieńczonych w obu przypadkach kieliszkiem szampana, Karol zobaczył swoją przyszłą żonę po raz pierwszy w sukni ślubnej… i wzruszyło go to tak bardzo, że nie mógł nie uronić łzy – no, albo kilku łez 😉 My również byliśmy pod wielkim wrażeniem emocji i uczucia, jakie były między Parą Młodą.


Po ślubie z przepiękną przysięgą – na której znowu ktoś chyba kroił cebulę, dużo ostrej cebuli – nadszedł czas na całonocne szaleństwo na parkiecie. Mimo końca lata, pogoda była świetna! Pozwalało to wykorzystać walory przepięknie ulokowanej sali weselnej.